AGILE w zespole

Gdy kilka lat temu jeden z naszych pierwszych klientów poprosił nas o pomoc w transformacji organizacji w kierunku zarządzania projektowego, zacieraliśmy z ochotą dłonie. Po ponad 15 latach zbierania doświadczeń w prowadzeniu projektów informatycznych i rozwojowych, potraktowaliśmy to wyzwanie jako test naszej „sprawczości”. Czy w firmie zatrudniającej blisko 100 osób i realizującej rocznie ponad 300 projektów różnej wielkości, zarządzanie zwinne da „nową jakość” i pozwoli pokonać napotkane bariery rozwojowe?

Klient liczył na powołanie tzw. Project Management Office i gruntowne przeszkolenie zespołu z tradycyjnych metodyk prowadzenia projektów. Intuicyjnie poczuliśmy, że to droga niekoniecznie prowadząca do oczekiwanych rezultatów – udrożniania komunikacji w zespole, uwolnienia kreatywności i energii, zbudowania bliższych relacji ze zleceniodawcami czy osiągnięcia lepszych wyników finansowych w realizowanych projektach. Postanowiliśmy pójść drogą transformacji zwinnej, wpisując „agile” w DNA organizacji, a z czasem budując na nim element przewagi konkurencyjnej.

Czym jest AGILE?

Zarządzanie zwinne ma swego korzenie w podejściu „lean”, wywodzącym się z… filozofii wschodnich. Lean, czyli szczupły – taki, który bez nadmiaru zbędnych kilogramów firmowej biurokracji i rozbuchanego apetytu na działania pozbawione wartości biznesowej, jest skupiony na esencji każdego przedsięwzięcia – rozpoznawaniu potrzeb, optymalizowaniu procesów wewnętrznych, ciągłym identyfikowaniu potencjalnych „niegospodarności” (ang. „waste”) i zapobieganiu powstawania organizacyjnego „sadełka”.

Podejście zwinne do zarządzania opiera się na trzech fundamentach – transparentności, inspekcji i adaptacji

Bazując na tej filozofii, prekursorzy podejścia zwinnego poszukiwali rozwiązań w pełnym niepowodzeń świecie zarządzania projektami, pierwotnie w bardzo dynamicznie rozwijającej się branży IT. Na przełomie XX/XXI wieku branża ta doświadczała olbrzymich wyzwań związanych z efektywnością prowadzenia złożonych projektów, które na naszych oczach transformowały świat w ramach rewolucji informacyjnej i digitalizacji przedsiębiorstw.

Praktyka i badania pokazały, że wraz ze wzrostem złożoności tego typu przedsięwzięć, szanse na sukces drastycznie maleją – połowa (!) projektów kończy się kompletnym niepowodzeniem, a połowa pozostałych co najmniej 2-krotnie przekracza założenia odnośnie do zakresu, budżetu czy czasu realizacji. Na kanwie tych doświadczeń powstał w 2001 roku tzw. „Manifest zwinności” (ang. Agile Manifesto), w którym najlepsi praktycy i teoretycy stworzyli podwaliny nowej filozofii zarządzania – odkryli lepsze sposoby wykonywania pracy, przedkładając:

  1. Ludzi i interakcje ponad procesy i narzędzia.
  2. Działające rozwiązanie ponad obszerną dokumentację.
  3. Współpracę z klientem ponad formalne ustalenia.
  4. Reagowanie na zmiany ponad podążanie za planem.

Pamiętam moment „wow”, gdy po nieudanym projekcie usiedliśmy przygnębieni w poczuciu kląski, a jednocześnie w nadziej na lepsze poprowadzenie kolejnych przedsięwzięć. Od tego czasu zmieniło się bardzo wiele – nie dość, że przez ostanie 20 lat wypracowano wiele bardzo skutecznych metodyk zwinnego zarządzania (jak chociażby niezwykle popularny SCRUM), to co więcej – „agile” opuścił niszę zastosowań branży technologicznej i stał się sztandarowym, zbadanym i dobrze udokumentowanym narzędziem transformacji organizacji.

Więcej – recenzja książki: „SCRUM, czyli jak robić dwa razy więcej, dwa razy szybciej”

Dlaczego Agile jest ważny?

Podejście zwinne do zarządzania opiera się na trzech fundamentach:

  1. Transparentności – czyli dążeniu do przejrzystości wszystkich działań tak, by mogły być poddane rzetelnej i wielostronnej ocenie.
  2. Inspekcji – czyli nieustannym śledzenie procesów projektowych i ich rezultatów, by poddawać je sukcesywnym ulepszeniom.
  3. Adaptacji – dostosowywaniu metod działania do zmieniającego się otoczenia i ciągłym uczeniu się.

Efektem tego podejścia jest iteracyjny proces wytwórczy oparty o krótkie cykle. Domeną zarządzania zwinnego jest dostarczanie wartości biznesowej, w miejsce skupienia na realizacji planów projektowych. Zakres projektu ulega modyfikacjom w konsekwencji zmian otoczenia, potrzeb interesariuszy i odkrywania nowych możliwości.

Dziś zwinność weszła do zarządczego „mainstreamu”- znajdziemy ją praktycznie na każdym szkoleniu menedżerskim, studiach podyplomowych czy w periodykach branżowych. Przynosi ponadprzeciętne rezultaty w zarządzaniu operacyjnym i strategicznym, usprawnia komunikację i znacząco zwiększa zaangażowanie pracowników.

Wdrażana jest zarówno w kilkuosobowych zespołach, jak i wielotysięcznych strukturach korporacyjnych. Niestety, często z mizernym skutkiem, bo zwinność – zgodnie ze swa istotą – wymaga… zwinnego podejścia do jej implementacji.

Więcej – artykuł: „Zwinny Hajp”

Metafora zwinnego zespołu

Jedną z naszych pasji jest… żeglarstwo – z uwagi na niewątpliwe walory krajoznawcze, ale także jako doskonała metafora życia, projektu i zwinności. Na pokładzie jachtu – jak w soczewce – widać, które praktyki zarządzania przynoszą ponadprzeciętne efekty. Kluczem do bezpiecznego i przyjemnego żeglowania jest interdyscyplinarna załoga, czyli grupa ludzi obdarzona wszelkimi kompetencjami, by szczęśliwie przepłynąć z jednego portu do drugiego. Na jej czele (a raczej do jej dyspozycji) stoi skiper (inaczej – kapitan), który wie, dokąd płynąć i jak najlepiej wykorzystać potencjał załogi.

Podstawowym mechanizmem zarządzania na jachcie jest moderowana… samoorganizacja. W dobrej załodze z pozoru nikt nie zarządza, a wszystko dzieje się samo. Załoga dzieli się pomysłami, rolami i obowiązkami, by jak najlepiej wykorzystać warunki pogodowe, atrakcje krajobrazowe i pojawiające się coraz to nowe możliwości na ciekawe, wspólne spędzenie czasu. Robi to na tyle czujnie, by śledzić zmieniające się warunki pogodowe i konsekwencje tych zmian – refując zawczasu żagle, unikając zagrożeń nawigacyjnych, czasem decydując się na płyniecie wolniej ostrzejszym kursem niż mknięcie z wiatrem oddalając się od celu. Efektem takiego podejście jest ciągłe podnoszenie kompetencji poszczególnych uczestników rejsu, rosnąca samodzielność, wymiana doświadczeń i intensywny rozwój na wielu płaszczyznach.

Więcej – wpis blogowy: „Żagle a zwinny zespół”

Nie ukrywamy, że jesteśmy absolutnymi fanami podejścia zwinnego do zarządzania i życia, które w swej naturze jest… zwinne! Widzimy też wiele korzyści z uzwinnania organizacji na wielu poziomach, włącznie z budowaniem zwinnej strategii. Na naszym blogu znajdziesz na ten temat kilka artykułów, wśród nich także historię transformacji zwinnej, o której wspomniałem na początku tego artykułu:

Więcej – historia: „Od transformacji zwinnej do zwinności strategicznej”

Jeżeli zainteresował Cię temat zwinności i widzisz w nim potencjał, zachęcamy do kontaktu i zapoznania się z programem naszego autorskiego produktu rozwojowego – AGILE Bootcamp. Podczas niego pracujemy nad licznymi zagadnieniami prowadzącymi do „uzwinnienia” zespołu i całej organizacji. Z chęcią też porozmawiamy o innych, niecodzinnych formach rozwoju zwinnego – serdecznie zapraszamy i do usłyszenia!

Więcej – warsztaty: AGILE Bootcamp

Coś więcej?

Szukasz niecodziennych form rozwoju dla siebie i Twojego zespołu? – zapraszamy do Akademii LEANSPIN! Akademia to przestrzeń rozwoju indywidualnego i zespołowego, w której pracujemy razem z naszymi podopiecznymi. Powstała jako wynik wieloletnich doświadczeń pracy z firmami, które potrzebowały rozwoju szeroko rozumianych progresywnych kompetencji w obszarze zarządzania, strategii i kultury organizacyjnej. Sukcesywnie przekuwamy te doświadczenia w innowacyjne produkty rozwojowe (nazwaliśmy je Bootcampami), by były dostępne w różnych formatach dla szerokiego grona entuzjastów budowania progresywnych organizacji.

Więcej – zobacz: „Akademia LEANSPIN”

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator ogólnopolskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry