EMPOWERMENT w zarządzaniu

Gdy ładnych parę lat temu rozwijaliśmy równolegle kilka projektów biznesowych, mierzyliśmy się z różnymi wyzwaniami dotyczącymi budowania efektywnych zespołów. Jednym z naszych największych marzeń było wtedy stworzenie firmy „niezależnej” od nas – działającej bez konieczności poświęcenia jej 110% uwagi, pracy w weekendy i doglądania każdego szczegółu jej funkcjonowania.

Gdy zebrane w ten sposób „lessons learned” doprowadziły nas do powołania agencji doradczej LEANSPIN, skupiliśmy się początkowo na praktycznych aspektach tego, co było domena naszego codziennego działania w naszej „macierzystej” branży IT – tzw. zwinnym zarządzaniu. Warsztaty agile, wdrażanie metodyki SCRUM, rozwijanie kompetencji zwinnych powierzonych nam zespołów – te doświadczenie przekonały nas ponownie, że każdy zespół posiada duże rezerwy wydajności i siłę do samodzielnego organizowania się, w celu budowania dobrych rozwiązań i generowania wartości.

Wydawało nam się, że zwinność to podejście kompletne, dające 100% odpowiedzi na pytanie, „jak skutecznie zarządzać na poziomie operacyjnym”. Jednak z czasem – ku naszemu zdziwieniu, ale i radości – temat „upełnomocniania” zespołów i tworzących je indywidualności powrócił. Okazało się, że budowanie drużyny zaangażowanych i samodzielnych ludzi, to marzenie większości przedsiębiorców, menedżerów i liderów – niezależnie od formy i charakterystyki organizacji, którym mają okazję przewodzić.

Empowerment (…) prowadzi do tego, że członkowie zespołu podchodzą do zadań jak właściciele firmy, a więc z większą odpowiedzialnością i zaangażowaniem.

Postawiliśmy więc sobie za cel zgłębianie metod i narzędzi umożliwiających budowanie kultury organizacyjnej, w której ludzie będą sami sobą zarządzać, dbać o klientów, firmę, jej właścicieli i siebie nawzajem. Z czasem nabraliśmy pełnego przekonania, że szczęście, samodzielność i zaangażowanie pracowników to gwarancja uwolnienia drzemiącego w nich potencjału i efektywności. Potwierdza to praktyka współpracy w wieloma firmami – ich właściciele i menedżerowie zgodnie twierdzą, że „empowerment” to jedna z kluczowych dróg do budowania progresywnych organizacji, w których ludzie „biorą sprawy w swoje ręce”, tym samym prowadząc firmę do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów biznesowych.

Czym jest EMPOWERMENT?

Idąc za definicją encyklopedyczną (Wikipedia), empowerment to „proces angażowania pracowników w podejmowanie decyzji dotyczących organizacji i umożliwienie im brania odpowiedzialności za swoje działania, co przekłada się na świadomość kosztów, poczucie przynależności, wzrost wydajności oraz poprawę relacji w zespole dzięki poczuciu, że pracownicy posiadają realną władzę decyzyjną. Prowadzi do tego, że członkowie zespołu podchodzą do zadań jak właściciele firmy, a więc z większą odpowiedzialnością i zaangażowaniem.”

W języku polskim ciężko o dobre tłumaczenie tego angielskojęzycznego neologizmu, zdającego się być sprytnym złączeniem słów „employee i power”. Dlatego powszechnie można spotkać dość niejednoznaczne pojęcie „upełnomocnienia”. Nie ma ono jednak najmniejszego związku z nadawaniem komuś pełnomocnictwa czy delegowaniem uprawnień. Idea upełnomocnienia ma bowiem swe źródło w obserwacji zespołów, które osiągają znacznie lepsze rezultaty i czerpią więcej satysfakcji z pracy, dzięki efektywności wypływającej z samodzielności i umocowania do działania każdej z tworzących je osób.

W praktyce takie zespoły sięgają po m.in. metody skutecznej komunikacji, budowanie kultury organizacyjnej opartej o informację zwrotną czy techniki samoorganizacji. Natomiast ich menedżerowie oddają „władzę”, by uwolnić drzemiącą w pracownikach energię, kreatywność i zaangażowanie, bazując na zaufaniu i relacjach lider-lider, a nie kierownik-wykonawca.

Uzupełnienie empowermentu o strategię zarządzania przez wartości może okazać się doskonałym połączeniem i przyczynić do skuteczniejszego zarządzania daną instytucją.

Choć w pierwszej chwili podejście to zdaje się przystawać przede wszystkim do młodych, nieskrepowanych ramami formalnymi innowacyjnych przedsięwzięć osadzonych w realiach kultury „Doliny Krzemowej”, okazuje się, że znajduje zastosowanie także w innych dziedzinach zespołowego budowania wartości – organizacjach non-profit, korporacjach, a nawet…. armii i organizacjach publicznych. Ostatnio bardzo pozytywnie zaskoczyła nas lektura publikacji Marii Łuszczyńskiej z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, która w podsumowaniu swej pracy pt. „Empowerment jako innowacyjne narzędzie zarządzania w instytucjach publicznych”, ku pokrzepieniu naszych serc pisze tak:

„Empowerment tworzy szansę na zweryfikowanie kompetencji, zaangażowania i gotowości do realizacji misji instytucji przez jej pracowników, co może doprowadzić na wczesnym etapie wdrażania do rotacji kadry. Jednakże w długofalowej perspektywie pozwala na taki dobór pracowników instytucji, którzy będą realizowali wspólne cele i wartości. Uzupełnienie empowermentu o strategię zarządzania przez wartości może okazać się doskonałym połączeniem i przyczynić do skuteczniejszego zarządzania daną instytucją. Pracownicy, którzy dostrzegą nie tylko cele i swoje zaangażowanie na rzecz realizacji tych celów, lecz także utożsamią wartości przyświecające instytucji z własnymi, staną się niezwykle efektywni i zbudują spójny obraz instytucji.”

Więcej – artykuł: Maria Łuszczyńska – „Empowerment jako innowacyjne narzędzie zarządzania w instytucjach publicznych”

Inspiracje

Powyższe tezy inspirują nas do myślenia, że odpowiednio uwolniona energia ludzka może zmieniać świat na lepsze, niezależnie od miejsca i warunków, w których proces „upełnomocnienia” zostanie zainicjowany. Szukając konotacji dotyczących „empowermentu” zapewne jednym z pierwszych skojarzeń są wszelkiego rodzaju sporty zespołowe – siła, zwycięstwo, dążenie do doskonałości, ale włożone w ramy działania całej drużyny i jej zaplecza. Dlatego zachęcamy do lektury wpisu blogowego dotyczącego naszej ulubionej dyscypliny sportowej – koszykówki, na której podziwianiu i praktykowaniu spędziliśmy połowę dzieciństwa, a w szczególności historii – trzech gigantów tego bardzo inteligentnego sportu zespołowego.

Więcej – wpis blogowy: „Mistrzowskie pierścienie”  

Natomiast poszukującym dobrej na start inspiracji książkowej, polecamy genialną publikację „Zmień kurs”, której autor  – kapitan amerykańskiej atomowej łodzi podwodnej – opowiada o historii niesamowitej transformacji ku upełnomocnieniu w warunkach ekstremalnych, skazujący pozornie ten kierunek myślenia o organizacji i zarzadzaniu na pewna porażkę.

Więcej – recenzja książki: „Zmień kurs”

Życzymy samych dobrych inspiracji i trzymamy kciuki za krzewienie kultury „empowermentu”. Jeżeli zainteresował Cię ten temat i widzisz w nim potencjał rozwojowy dla Twojego organizacji, zachęcamy do kontaktu i zapoznania się z programem naszego autorskiego produktu rozwojowego – EMPOWERMENT Bootcamp – podczas którego pracujemy nad licznymi zagadnieniami prowadzącymi do „upełnomocnienia” zespołu. Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia!

Więcej – warsztaty: EMPOWERMENT Bootcamp

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator ogólnopolskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry