Od designu do partnerstwa strategicznego

“Jasne, wchodzimy w to – będzie nam bardzo miło! ;)” – taką wiadomość otrzymuję kilka dni temu od Pauliny Jarosz, projektantki graficznej i współwłaścicielki Ficturo, wrocławskiej pracowni digital designu. To odpowiedź na nieśmiałe pytanie, które wysyłam na zakończenie wspólnego projektu w obszarze strategii brandu: “Czy dacie się namówić na wzięcie udziału w historii LEANSPIN pod roboczym tytułem <Design w biznesie i biznes w dizajnie>”?

Z Pauliną znamy się od 2014 roku, kiedy miałem przyjemnością zaprosić ją do współpracy z budowaną przeze mnie w tamtych czasach firmą softwarową. Spotykamy  się “na kawę” i… po kilku sekundach wiem, że będzie nam się wyśmienicie współpracować. Przed sobą mam bardzo młodą, utalentowaną i poukładaną osobę, która swym spokojem, urokiem osobistym i pogodą ducha zaczarowuje mnie “od pierwszego wejrzenia”. Rozmawiamy o zarządzaniu projektami, “user experience” i aplikacjach mobilnych, bo takie nowe kompetencje budujemy właśnie w zespole.

Długa historia wspólnego rozwoju

Nasza współpraca rozpoczyna się prawie natychmiast i owocuje znacznym zwiększeniem potencjału technologicznego i wykonawczego firmy. Paulina podejmuje się roli “właściciela produktu” odpowiedzialnego za maksymalizację wartości biznesowej otrzymywanej przez klientów w realizowanych na ich zlecenie innowacyjnych projektach informatycznych. W codziennej pracy urzeka mnie niesamowitą troską o nasz zespół, dbaniem o szczegóły i terminową realizację zadań w ramach przyjętych założeń projektowych. Ma to olbrzymie znaczenie szczególnie w sytuacjach trudnych, gdy czasem nie możemy się porozumieć odnośnie wizji realizacji projektu lub gdy coś niespodziewanego zaskakuje nas na etapie jego wdrażania. Obecność nowej “PO” (ang. Product Owner) daje wszystkim poczucia bezpieczeństwa – “Paulina potrafi zatrzymać…. czas, będzie świetnym menadżerem!” – taką refleksją dzielę się z moim wspólnikami. Jeszcze tego nie wiem, ale to doświadczenie bardzo mocno zaprocentuje w przyszłości. 

Jednym z fundamentów kultury organizacyjnej naszej firmy jest wspieranie współpracowników w rozwoju. Ludzie sięgają po różne rozwojowe wyzwania – szkolą się z nowych technologii, sztuki zarządzania, a czasem w bardziej odległych dziedzinach. Gdy w 2015 podczas naszej rozmowy z Pauliną w ramach “preview meeting” – corocznego spotkania, podczas którego staramy się skupić na wspólnym projektowaniu przyszłości firmy, a nie klasycznej “ocenie okresowej” –  pada stwierdzenie: “Chciałabym spróbować swych sił w… projektowaniu graficznym – wkrótce uzyskam w tym obszarze drugi fakultet”, jestem zachwycony tym pomysłem. Połączenie umiejętności sprawnego zarządzania projektami, myślenia wizualnego i tworzenia nowoczesnych form graficznych zdaje się być bardzo atrakcyjnym miksem kompetencji przyszłości.

W kolejnym roku nasza współpraca przechodzi transformację – sprzedajemy firmę, a część jej współpracowników decyduje się na rozpoczęcie własnej drogi biznesowej. Paulina jest jedną z nich – mocno trzymam kciuki za dobry start trudnej przygody z przedsiębiorczością. Z miejsca pojawiają się możliwości kontynuowania naszej współpracy na nowej płaszczyźnie – akurat wspólnie z partnerami uruchamiamy kilka nowych projektów startupowych, w których dobry design i projektowanie UX są jednymi z pierwszoplanowych potrzeb. Wspólnie projektujemy, prototypujemy i “brainstormujemy” – uczę się od Pauliny m.in. nowego spojrzenia na szybkie projektowanie stron www, które muszą “dobrze wyglądać” i sprawnie działać na różnych urządzeniach. Nasi wspólni klienci doceniają smak prostych, ale zapadających w pamięć form wizualnych, dzięki którym ich produkty budzą zainteresowanie partnerów i potencjalnych inwestorów. W ciągu roku realizujemy wspólnie kilka dużych projektów, których harmonogram bywa napięty, ale – patrząc z perspektywy czasu – jest to równocześnie okres, w którym krystalizuje się nasze partnerstwo.

Z początkiem 2017 roku Paulina rozpoczyna współpracę z Marta Makowską i razem tworzą Ficturo – studio digital designu. Marta wcześniej zdobywała doświadczenie, pracując w agencji kreatywnej, gdzie poznała nie tylko tajniki projektowania, ale i druku. Pierwszym wyzwaniem naszego powiększonego zespołu jest stworzenie identyfikacji wizualnej nowego projektu biznesowego, w którym razem z partnerami z Polski i zagranicy planujemy stworzyć międzynarodową sieć sprzedaży usług polskich firm IT. Projekt przeżywa w międzyczasie wiele pivotów, ale do dziś mam na półce przepiękne i bardzo prestiżowe… wizytówki, w produkcji których postawiliśmy na uszlachetnienie w postaci kaszerowania.

Partnerstwo

Często wracamy do tamtych czasów i kluczowych wydarzeń, które przyczyniły się do ukształtowania naszego partnerstwa biznesowego. Gdy zadajemy sobie pytanie, dlaczego do dziś uwielbiamy ze sobą współpracować, kilka spraw wydaje się być niezmiernie i niezmiennie istotnych:

  1. Łącza nas wspólne wartości, entuzjazm i etyka pracy.
  2. Jesteśmy organizacjami podobnego rozmiaru i o podobnej dynamice rozwoju.
  3. Posiadamy komplementarne kompetencje i portfolio klientów.
  4. Dzieli wspólna pasję do designu i tworzenia “pięknych rozwiązań”.
  5. Od zawsze bardzo szanujemy siebie nawzajem i dbamy o nasze dobre relacje.
  6. Zwyczajnie się lubimy i potrafimy skutecznie zarządzać.
  7. Każdy z naszych projektów jest kolejnym pretekstem do wspólnego rozwoju.

To niesamowita droga ciągłych inspiracji, poszukiwania nowych rozwiązań i wzajemnego podnoszenia kompetencji. Dzięki temu we wspólnie realizowanych projektach możemy generować pomysły, na które nikt z nas z osobna by “nie wpadł” – kilka przykładów. Podczas prac nad nową stronę LEANSPIN Paulina i Marta wprowadzają nas w świat nowoczesnej typografii. Zauważają, że lubimy pisać i opowiadać historie, dlatego kierunkują nasze brandingowe zapędy w kierunku odpowiedniego “tone of voice”, który okazuje się być wisieńką na torcie dobrego projektowania graficznego w Internecie.

Rewanżujemy się dziewczynom poukładaniem procesu tworzenia “strategii brandu”, a także inspiracjami w dziedzinie bliskiego naszym zainteresowaniom audio-brandingu. Mimowolnie mówimy o sobie “dziewczyny z Ficturo” i “chłopaki z LEANSPIN” – nasze przyjacielskie relacje dostrzegają klienci, dzięki którym możemy realizować kolejne projekty, przenosząc do nich nasze dotychczasowe wspólne doświadczenia. Co ciekawe, w ostatnich miesiącach z powodu pandemii COVID19 nie mamy możliwości spotkania się fizycznie nawet na moment, ale pomimo tego nasza współpraca coraz bardziej się zacieśnia i zahacza o kolejne nowe obszary.

“Friends will be friends…”

Dzisiaj, gdy rozpoczynamy rozmowę z potencjalnym nowym klientem, myślimy w kategoriach jego szerokich potrzeb i możliwości zaspokojenia ich, pracując razem z partnerami takimi, jak dziewczyny z Ficturo. Komplementarność rozwiązań, efektywność współpracy, pełne zaufanie i rozumienie się “bez słów” pozwalają nam oszczędzić wiele czasu i kosztów, gdy potrzeby wykraczają poza zakres naszej specjalizacji. W praktyce czujemy się jednym dużym zespołem, w którym każda ze stron pełni określoną rolę, a jednocześnie jest w stanie zrozumieć szerszy kontekst strategii, którą budujemy wspólnie z klientem. Ale gdzieś za tym pragmatycznym podejściem biznesowym kryje się coś więcej – ścieżka wspólnych doświadczeń, możliwość uczenia się od siebie nawzajem i radość płynąca z poczucia, że … “friends will be friends”.

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator wrocławskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry