Moc przekazu

Masz w głowie rewolucyjny pomysł, ale kiedy stajesz przed inwestorem, Twoja wizja rozsypuje się jak domek z kart? To częsty problem: wizjonerzy toną w szczegółach, tracąc z oczu to, co w pitchu najważniejsze – konkret i emocje. Wspieraliśmy zespół startupu z branży medycznej w porządkowaniu chaosu informacyjnego. Naszym zadaniem było przekucie nieustrukturyzowanej wiedzy w narrację, która nie tylko przekona fundusze do liczb, ale i zbuduje silną tożsamość nowej marki. Oto jak do tego podeszliśmy:

Mission:

Ustrukturyzowanie koncepcji biznesowej startupu medycznego i przygotowanie profesjonalnej prezentacji inwestorskiej.

Objective: 

Wypracowanie unikalnej tożsamości marki oraz przejrzystego modelu biznesowego, który zyska uznanie w oczach inwestorów.

Jak to zrobiliśmy w praktyce? Zaczęliśmy od bezlitosnej analizy benchmarków, by wyłapać luki w argumentacji. Poprzez serię warsztatów i proces kolejnych przybliżeń, szlifowaliśmy każdy slajd. Efektem ubocznym, który stał się fundamentem sukcesu, było stworzenie nowej, chwytliwej nazwy projektu – wypracowanej wspólnie podczas sesji kreatywnej – która idealnie oddała ducha przedsięwzięcia i została
z klientem na stałe.

Nasze najważniejsze lekcje z tego procesu:

  1. Nie pudruj rzeczywistości. Nawet najlepsze zespoły mają luki. Naszą rolą jest systematyczne ich odkrywanie i wypełnianie, zamiast udawania, że wszystko jest gotowe.
  2. Jakość wygrywa z deadline’em. Słaby pitch wysłany w terminie to stracona szansa. Skupienie na dopracowaniu przekazu odpłaca się z nawiązką – świetny materiał to otwarta droga do finansowania.
  3. Bądź otwarty na kreatywne „odpryski”. Czasami najważniejszy element, jak nazwa startupu, rodzi się poza pierwotnym planem. Otwartość na pomysły, które „zarażają” klienta, to ogromna wartość dodana.
  4. Pitch to dopiero początek drogi. Prezentacja musi zawierać plan na to, co wydarzy się dzień po wyjściu z sali spotkań. Zawsze dbamy o jasną wizję kontynuacji działań operacyjnych.

Naszym zdaniem sukces przed inwestorem zależy od pewności siebie płynącej z solidnego przygotowania. Kiedy zespół słyszy, że ich pitch był jednym z najlepszych, jakie widzieli oceniający – wiemy, że wykonaliśmy dobrą robotę.

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator ogólnopolskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry