Higiena relacji

Czy da się doradzać bliskim znajomym w kwestiach, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze, podział ról
i wzajemne oczekiwania? Granica między wsparciem przyjacielskim a profesjonalnym obiektywizmem bywa niezwykle cienka, a jej przekroczenie może kosztować więcej niż tylko nieudany projekt. Wspieraliśmy założycieli zaprzyjaźnionej firmy w poukładaniu ich dylematów wspólniczych. Wyzwanie było nietypowe: jak zadać te najtrudniejsze, „niedyskretne” pytania ludziom, z którymi łączą nas relacje prywatne, by jednocześnie pomóc im wejść na wyższy poziom świadomości biznesowej? Oto jak do tego podeszliśmy:

Mission:

Konsultacje w temacie relacji wspólniczych, ról w organizacji i systemów wynagrodzeń dla founderów.

Objective: 

Zbudowanie przestrzeni do bezpiecznej, szczerej rozmowy i weryfikacja obecnych założeń biznesowych pod kątem długofalowej trwałości relacji.

Jak to zrobiliśmy w praktyce? Postawiliśmy na intensywny warsztat w swobodnej atmosferze, który roboczo nazwaliśmy „sesją niewygodnych pytań”. Zamiast gotowych recept, serwowaliśmy scenariusze typu „co by było, gdyby”, zmuszając wspólników do wyjścia poza strefę komfortu. Analiza alternatywnych dróg rozwoju nie doprowadziła do rewolucji, ale – co ważniejsze – utwierdziła zespół w tym, że ich obecny kierunek jest słuszny, dając im bezcenne poczucie bezpieczeństwa.

Nasze najważniejsze lekcje z tego procesu:

  1. Higiena relacji to proces, nie zdarzenie. W zespołach założycielskich warto robić regularne „checkpointy” merytoryczne. Rozmowa o trudnych sprawach raz na kilka miesięcy działa jak system wczesnego ostrzegania przed konfliktami.
  2. Potęga oczu trzeciej strony. Małe firmy często działają w bańce własnych przekonań. Zaproszenie kogoś z zewnątrz, kto zada „naiwne” lub niewygodne pytania, potrafi drastycznie przyspieszyć procesy decyzyjne i rozwiać narastające wątpliwości.
  3. Weryfikacja decyzji buduje zaufanie. Nawet jeśli ostatecznie pozostajemy przy pierwotnych rozwiązaniach, samo przejście drogi poszukiwania alternatyw daje zespołowi pewność, że wybrana ścieżka nie jest przypadkowa. To buduje silny fundament pod wspólne „zdobywanie wzgórz”.
  4. Różnorodność portfela odświeża perspektywę. Z perspektywy doradczej, mniejsze, intensywne projekty bywają niezwykle cenne. Spotkania przy kawie, skupione na czystej relacji międzyludzkiej, pozwalają zachować czujność na detale, które w wielkich korporacjach często umykają.

Naszym zdaniem sukces wspólników nie polega na braku różnic, ale na wypracowaniu mechanizmów ich rozwiązywania. Moment, w którym partnerzy biznesowi przybijają „piątkę” z pełną świadomością wzajemnych potrzeb, jest dla nas sygnałem, że organizacja zyskała nową, zdrową energię do skalowania.

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator ogólnopolskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry