Od małych kroków do wielkich celów

“Hej! Żaden problem, wiem jak jest. Myślę, że w zasadzie to byłbym nadal zainteresowany… Jest kilka tematów, które chciałbym omówić z kimś, kto ma nieco więcej doświadczenia, zobaczyć inny punkt widzenia. Wydaje mi się, że najlepiej zadziałałby w tym przypadku mentoring i wsparcie bezpośrednie. “ – tak Dariusz Michalski, CEO i właściciel USEO, reaguje na moje przeprosiny, gdy pewnego jesiennego popołudnia odkrywam, że nie odpowiedziałem na jego zaproszenie na Messengerze.

Kilka tygodni wcześniej ktoś łączy nas na jednej z grup facebookowych, na której właściciele firm softwarowych wymieniają się swoimi doświadczeniami i szukają wsparcia innych przedsiębiorców. Jestem zaskoczony wyrozumiałością i otwartością Darka, który okazuje się być samotnym właścicielem kilkunastoosobowego “software housu” poszukującym partnera do rozmowy na temat kierunków i potencjalnych wyzwań związanych z dalszym rozwojem firmy.

Podróż w czasie i biznesowej przestrzeni

Rozpoczynamy rozmowę od konkretów – pada pytanie o zakres potencjalnego wsparcia, koszt i metody naszej pracy. Proponuję na start darmową godzinną sesję “zapoznawczą” – chciałbym, żeby mój rozmówca mógł upewnić się, czy będę potrafił mu pomóc, a także zarysować wstępnie kierunek naszej współpracy. Spotykamy się online i z uwagi na ograniczenia spowodowane pandemia COVID19, zostajemy przy tej formie współpracy póki co na stałe. Jest chemia i backlog ponad dziesięciu tematów, które chcemy “przepracować” – umawiamy się na regularne cotygodniowe 2-godzinne sesje, podczas których będziemy rozmawiać o kolejnych – istotnych z punktu widzenia rozwoju USEO – zagadnieniach. Darek “zabija mnie” swoim entuzjazmem i podejściem do biznesu – “Słuchaj, jeśli możesz, prośba – wystaw mi fakturę. Zapłacę z góry – to mnie zdyscyplinuje do regularnej pracy, a Tobie zaoszczędzi niepotrzebnych trosk o przyziemne sprawy”.

Nasze spotkania przyjmują dość nieoficjalną i elastyczną formę. Przed każdym z nich określamy temat przewodni, a także kilka wątków pobocznych, które warto przy takiej okazji “przegadać”. Zdarza mi się także zostawić Darka z jakimś zadaniem domowym – przykładem może być wykonanie kilku testów, które pomagają zidentyfikować silne strony jego osobowości i kompetencji biznesowych.  W rezultacie, podczas ośmiu sesji dotykamy wielu problemów związanych m.in. ze strategią firmy, ekspansją zagraniczną, pracą z kluczowymi klientami, rekrutacją utalentowanych pracowników i budowaniem progresywnej kultury organizacyjnej. Na naszej drodze odkrywamy, że:

  1. Mając relatywnie niewielu klientów, firma ma olbrzymi potencjał sprzedażowy. Może wykorzystać posiadane referencje do poszukiwania kolejnych “bliźniaczych” kontrahentów, a nawet zaprosić tych obecnych do pomocy w ich pozyskiwaniu. Działając na kilku rynkach, w przypadku USEO – Szwajcarii, Australii i Bliskim Wschodzie – firma pływa po “niebieskim oceanie” i tylko od jakości działań sprzedażowych zależy to, jak szybko będzie się rozwijać.
  2. Kluczem do skupienia aktywności biznesowych w niedużej organizacji jest zbudowanie jasnego przekazu marketingowego i czytelnych person klientów – do kogo, dlaczego i z jaką propozycją wartości chcemy “uderzyć”. Zadanie wydawać by się mogło proste, ale jednak wymagające umiejętności analityczny i czasem podejmowania trudnych decyzji z gatunku “nasza strategia każe nam zrezygnować z działań w tym obszarze, choć wydają się być bardzo obiecujące”.
  3. Rynek pracy w branży IT jest trudny z uwagi na deficyt specjalistów i rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowane kadry. Kluczem do sukcesu jest z jednej strony dbanie o pracowników, a z drugiej – budowanie kultury organizacyjnej, która będzie przyciągać takie osoby skłonne identyfikować się na dłużej z wizją, misją i wartościami firmy.

Przysłowiową “wisieńką na torcie” stają się toczone na wysokim poziomie zaufania rozmowy na temat samotności lidera, dylematów wspólniczych i sensu drogi przedsiębiorczości. Kluczem do sukcesu naszej współpracy okazuje się być “pokrewność dusz” i zaufanie, które udało się zbudować pomimo małego zgrzytu na początku naszej relacji. Darek jest fantastycznym człowiekiem i menedżerem, który dzięki pokorze nie do końca ma świadomość swojego wielkiego potencjału i możliwości rozwoju budowanej przez niego od blisko dekady organizacji.

Dzięki wymianie doświadczeń biznesowych wspólnie opracowaliśmy długoterminową strategię rozwoju firm.

Trzymam za niego serdecznie kciuki i dziękuję za to, że podczas naszej współpracy mogłem wrócić do emocji nieodzownie towarzyszących budowaniu wartości “z niczego” i przecieraniu nowych biznesowych ścieżek. “Dzięki wymianie doświadczeń biznesowych wspólnie opracowaliśmy długoterminową strategię rozwoju firmy. Bardzo cenne było dla mnie spojrzenie z innej perspektywy na wiele spraw dotyczących zarówno rozwoju biznesu, jak i kultury organizacyjnej.” – gdy otrzymuję od Darka takie referencje, czuję radość, satysfakcję i wdzięczność za wspólnie spędzony czas.

Reguła wzajemności

Jednym z przywilejów pracy z innymi przedsiębiorcami jest wzajemność w wymianie doświadczeń i inspiracji. Gdy kończymy jedno z naszych spotkań, Darek rzuca niespodziewanie pytanie: “Czy kojarzysz niejakiego Roberta Gryna? Jestem ciekaw Twojej opinii na temat tej interesującej, choć nieco kontrowersyjnej osobowości biznesowej.”.

Czytam z zaciekawieniem podesłany artykuł – oto najmłodszy biznesem, który trafił w 2017 roku do pierwszej setki najbogatszych Polaków, opowiada o swojej pasji do rozwoju, determinacji, sentymencie do rapu, wzlotach i upadkach, a także trudnych z punktu widzenia etyki biznesowej wyzwaniach.

Odpisuję Darkowi w następujących słowach – “Cześć, zgłębiłem historię Roberta…

  1. Z jednej strony można ją faktycznie odebrać dość powierzchownie, mając w tyle głowy kolokwialny język autora i mocno egocentryczny charakter opowieści, podejrzewając go o marketingowy przekaz w tle i jakiś cel, który chce tym artykułem osiągnąć.
  2. Mnie ta historia jednak mocno poruszyła, bo wyczuwam w niej wiele … samotności – Robert jest chyba z wyboru samotnym wilkiem, nie ma rodziny, biznes jest dla niego całym życiem. Widać w niej ewolucję „bohatera”, który niby opowiada o splendorze, sukcesie, dużych kwotach, ale …wydaje się, że szczęścia w nich nie znalazł.
  3. Jest szczery, nie udaje nikogo – raczej nie namawia do naśladowania, tylko dzieli się swoim doświadczeniem, ma wiele trafnych spostrzeżeń – co jest super!
  4. Dziękuję za inspirację – pomyślałem, że chyba też muszę coś takiego popełnić. Fajnie byłoby poruszać się w świecie, w którym ludzie ściągają maski, opowiadają o tym, kim są – to może być bardzo ciekawe doświadczenie!”

Obaj czujemy, że chociaż to chyba nie nasza “biznesowa bajka”, warto oddać jej głównemu bohaterowi szacunek za szczerość i otwartość w dzieleniu się swoimi doświadczeniami z innymi.

Z pasji do rozwoju i… muzyki

Kończymy nasz mini-projekt w przekonaniu, że to dopiero początek drogi – zarówno  w kontekście uwolnienia potencjału USEO, jak i naszej niedawno rozpoczętej współpracy. Umawiamy się z Darkiem, że przez najbliższych kilka tygodni będzie pracował samodzielnie i spróbuję wdrożyć w życie rozwiązania, które… sam wypracował.

Choć obaj mamy lekką awersję do coachingu, to jednak kolejny raz okazuje się być wspaniałym narzędziem pracy ze świadomymi menedżerami i liderami. Jestem dumny z mojego “coachee”, doceniam jego odwagę, etykę biznesową, samodzielność i poczucie odpowiedzialności za firmę. I bardzo wdzięczny za otwartość i życzliwość, którą mnie podczas tych kilku spotkań obdarzył.

Jest kilka tematów, które chciałbym omówić z kimś, kto ma nieco więcej doświadczenia, zobaczyć inny punkt widzenia.

Mam nadzieję, że po ustaniu pandemii (a właśnie nadciąga trzecia koronawirusowa fala…) będziemy mogli w końcu spotkać się osobiście, podsumować efekty zmian i zastanowić się nad zaadresowaniem kolejnych wyzwań. Jednym z naszych pomysłów jest zorganizowanie warsztatów szkoleniowo-integracyjnych dla całego, znużonego już pracą zdalną, zespołu- Darek zdradza mi, że jest… saksofonistą – “Przypadek? – Nie sądzę!”.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak podrzucić mu link do efektu prac innej grupy programistów i muzyków, którzy podczas warsztatów Agiel Music – ucząc się przyrostowego tworzenia innowacyjnych produktów i koordynacji zespołów przy pomocy podejścia Scrum of Scrums – nagrali od podstaw … teledysk. Darek – wszystkiego dobrego i do zobaczenia w muzycznym anturażu:

Udostępnij artykuł:
Przemysław Skrzek
Autor:

Przemysław Skrzek

Przedsiębiorca i edukator
Przedsiębiorca i specjalista w branży IT, executive manager, praktyk nowoczesnych metod zarządzania. Pomysłodawca i animator wrocławskiego klastra firm informatycznych ITCorner. Certyfikowany menedżer, trener i coach biznesu, a także muzyczny… multiinstrumentalista.
wróć do góry