Podejście zwinne towarzyszy mi od blisko 20 lat. Na przełomie wieków, uporczywie płynąc na fali "waterfall", położyłem swój pierwszy projekt (no dobrze - zrobił to zespół, którego byłem członkiem), a następnie nasza firma zatonęła w otchłani kryzysu "DOTcomów". Ale zanim to nastąpiło, ktoś z kolegów przyniósł do firmy zalążki nowej idei - podejścia zwinnego - które w 2001 zelektryzowało cały świat w postaci Agile Manifesto. Zakochaliśmy się w tym podejściu po uszy, a doświadczenie zwinności i jej praktyczne walory zmieniły nas na zawsze.

Później sprawy potoczyły się już relatywnie prosto - powstały m.in. Scrum, Agile PM i kilkadziesiąt innych zwinnych "religii". Czerpaliśmy z nich garściami, bo okazały się metodami "z ludzką twarzą", pozwalającymi osiągać znacząco lepsze efekty w krótszym czasie i mniejszymi nakładami.

Wraz z erą transformacji cyfrowej Agile - z awangardowej niszy metod związanych z branżą IT - wszedł do zarządczego mainstreamu. Dziś każdy był, jest lub ... będzie Agile. Jednak przypomina mi to historię wspomnianego powyżej nieudanego projektu, gdy inwestor z USA - rozważający dofinansowanie firmy zlecającej nam jego wykonanie,  w ramach krótkiego wywiadu z zespołem programistów - zadał jedno kluczowe pytanie: "Czy ten system to zrobicie w... XMLu?" *

Agile Hype vs. Agile Stack

Jestem absolutnym fanem i entuzjastą podejścia Agile. Ale gdy słyszę hasła "enterprise agile",  "agile HR", "scalable agile", "agile data", "agile portfolio management", "agile marketing" czy "agile performance", to coś się we mnie buntuje. Czy to nie jest tylko pusty "Hype"? Czy przypadkiem w ten sposób nie deprecjonujemy prostej idei, ubierając ją w coraz to nowe marketingowe slogany, by wyróżnić się na tle "niezwinnej" konkurencji?

Pracując z klientami nad transformowaniem ich firm w kierunku Agile, szukamy prostego i systematycznego podejścia do wdrażania praktycznej zwinności. Na dziś nasz świat zwinności - roboczo nazwany Agile Stack - to 5 podstawowych elementów:

1. AGILE Talent, czyli zwinna jednostka. Osoba obdarzona unikalnymi kompetencjami i "mindsetem" - m.in. otwartością i potrzebą nieustannego rozwoju, ciekawa świata, dobrze kooperująca z innymi. Posiadająca talenty niezbędne do poruszania się w coraz szybciej zmieniającej się rzeczywistości. Rodzaj eksplorera z plecakiem pełnym zwinnych narzędzi przydatnych do pokonywania przeszkód na zwinnej drodze.

2. AGILE Team, czyli podstawowa forma zwinności - zwinny zespół. Absolutnie najważniejsza komórka zwinnego społeczeństwa. Interdyscyplinarny, autonomiczny i samozarządzający się zespół utalentowanych jednostek, wyposażonych we wszystkie przymioty niezbędne do realizacji stawianych przed nim zadań. Korzystający z dobrodziejstw zwinnych metodyk, praktyk, technik i narzędzi zarządzania, pracując w krótkich cyklach i ciągle doskonalący swój sposób działania.

3. AGILE Organisation, czyli coś więcej niż zwinny zespół. Zespół zespołów i innych funkcji w organizacji niezbędnych do przetrwania ponad horyzont realizacji bieżących projektów i zadań. Organizm zdolny do zwinnego skalowania i zwinnego dostosowywania swojego modelu biznesowego do zmieniającego się - a jakże - zwinnie otoczenia.

4. AGILE Culture, czyli coś, czego nie widać, ale co wiąże wszystkie wyżej wymienione elementy w jedną spójną zwinną całość. Zwinna kultura organizacyjna, czyli DNA zwinnej organizacji, która jest otwarta na zmiany i potrafi zaangażować zwinne jednostki podzielone na zwinne zespoły, by jak najlepiej przekuć ich potencjał na wartość biznesową. I jednocześnie dać im przestrzeń do samorealizacji, kreatywności i szczęścia.

5. AGILE Strategy, czyli na pierwszy rzut oka - oksymoron. Strategia, czyli umiejętność wytyczania i wybrania drogi do jasno określonego celu vs. zwinne podążanie do celu, który w międzyczasie może zmienić swoje koordynaty. Niemożliwe? - a jednak i w dzisiejszym świecie - wręcz niezbędne. Swoisty paradoks - umiejętność konsekwentnego poruszania się w wybranym kierunku i jednoczesnego uważnego obserwowania otoczenia, by ten kierunek w odpowiednim momencie zmienić. Testowania hipotez, wsłuchiwania się w głos otoczenia i zwinnego podejmowania decyzji.

To proste, ale całościowe spojrzenia na kwestie zwinności w organizacji, pozwala odpowiednio ustawić horyzont działań prowadzących do jej "uzwinnienia". Każda organizacja ma swoją specyfikę, dlatego transformowanie jej w kierunku zwinności można rozpocząć od jednego z wyżej wymienionych kontekstów, by następnie rozlać ją na pozostałe. W przeciwnym razie możemy podlegać złudzeniu zwinności - wpisać Agile w wybrany aspekt organizacji (np. marketing, produkcję albo HR), który może stać się nowotworem niszczącym jej pozostałe organy.

* Czy wierzę w zwinny "hajp"? Niekoniecznie. Tak jak 20 lat temu nie wierzyłem, że dobry produkt informatyczny należy napisać w XML (cokolwiek to znaczy). 😉