Kryzys spowodowany epidemią COVID-19 puka do naszych drzwi. Wszyscy doświadczamy niepewności biznesowej, strachu związanego z epidemią, szukamy rozwiązań. Przyjmujemy rozmaite strategie działania - od ignorowania otaczającej rzeczywistości, przez prokrastynację w nadziei na poprawę sytuacji, po panikę prowadzącą do irracjonalnych zachowań. Mój dobry kolega - prezes dużej firmy z branży IT – bardzo trafnie podsumowała obserwowane w zaprzyjaźnionych organizacjach podejścia do obecnego kryzysu:

1. „Przygotowanie się na najgorsze” – szybka ocena, jak kryzys może uderzyć w firmę, jaki jest jego horyzont. Zaplanowanie działań, które - w zależności od rozwoju sytuacji - będzie trzeba kolejno wdrażać w życie. Oszczędności, cięcia wynagrodzeń, negocjowanie umów z kontrahentami, a w ostateczności - zwolnienia i zamykanie najbardziej dotkniętych kryzysem linii biznesowych.

2. "Bal na Titanicu" – skupienie się na ciągłości działań, zabezpieczeniu możliwości pracy zdalnej i bieżących wyzwaniach w nadziei, że epidemia za moment minie. Przekonanie, że świat się nie zawali, a ludzie nadal będą funkcjonować, jak dotychczas. Przekonanie, że „ten statek jest niezatapialny” i co najwyżej będzie wymagał małego remontu.

3. „Decyzja z centrali” – czekanie na to, gdy sytuacja zostanie odpowiednio rozpoznana i oceniana „na górze” organizacji, a podjęte tam decyzje zostaną przekazane do wszystkich komórek firmy. Bardzo często związane z koniecznością uwzględniania perspektyw wielu interesariuszy, polityki wewnętrznej firmy i szybko zmieniającej się sytuacji makroekonomicznej, która dla lokalnych decydentów często pozostaje niezrozumiała.

Realistyczny optymizm

Jaką strategię przyjąć? Czy istnieje jakieś uniwersalne podejście, pozwalające zmierzyć się z powyższymi wyzwaniami? Czy jest coś, co umożliwia zachowanie integralności na poziomie strategicznym, jednocześnie dając przestrzeń na zbudowanie strategii specyficznej dla danej branży, firmy, jej rozmiaru, aktywów i sytuacji, w której w związku z kryzysem się znalazła? Szukając dobrego przykładu wracamy kolejny raz do lektury „Od dobrego do wielkiego” autorstwa Jima Collinsa, a w szczególności – do postaci Jamesa Stockdale’a.

Admirał James Stockdale – jeden z najczęściej wyróżnianych medalami oficerów w historii US Navy (odznaczony m.in. „Medal of Honor”) -  był pilotem wojskowym, który odbył 201 lotów bojowych podczas wojny wietnamskiej. Został zestrzelony podczas misji wojskowej i jako najwyższy rangą oficer wojsk amerykańskich, spędził blisko 9 lat w niewoli. Był poddawanym regularnym torturom i próbom moralnym, ale ostatecznie został oswobodzony. Pytany o to, jak przetrwać w tak ekstremalnych okolicznościach, wskazał na tzw. realistyczny optymizm, który pozwala z jednej strony zachować wiarę w nadejście lepszego jutra i jednocześnie podejmować niezbędne, niezwykle trudne decyzje oparte o realistyczną ocenę aktualnej sytuacji.

O tzw. Stockdale Paradox można znaleźć sporo publikacji – w szczególności warto sięgnąć „do źródła - posłuchać audiobooka „Courage under fire”, a także obejrzeć prelekcję admirała z 1991 roku podczas „Forrestal Lecture to the Brigade of Midshipman” oraz udzielony w 2001 wywiad dla "American Academy of Achievement". We wszystkich tych wystąpieniach ich główny bohater wskazuje na swoisty paradoks sytuacji kryzysowej, na który składają się dwa kluczowe komponenty:

1. Realizm - „The discipline to confront the brutal facts of your current realities” - konieczność zderzenia się z „brutalnymi faktami”, których ignorowanie może doprowadzić do szybkiej i nieuchronnej zagłady. Przyjęcia działań, które są niezbędne do przeżycia i zachowania sił do dalszej walki.

2. Optymizm - „Retain faith that you will prevail, regardless of difficulties” – zachowanie wiary w odzyskanie wolności i ostateczne zwycięstwo. Podniesienie się z kryzysu, przebudowanie możliwości działania, poszukiwanie nowych szans niezbędnych do realizacji śmiałej wizji lepszej przyszłości.

 

Mindset na czas kryzysu

Sytuacja spowodowana epidemią wirusa COVID-19 ma nieodzowny wpływ na życie nas wszystkich. Za wcześnie mówić o tym, w jakim kierunku pójdzie świat po kryzysie. Ale jedno wydaje się być prawdopodobne – przetrwają ci, którzy będą potrafili zbudować nowa wizję przyszłości i do niej konsekwentnie zmierzać, jednocześnie nie tracąc kontaktu z rzeczywistością.

Jeżeli Stockdale Paradox wydaje Ci się być dobrą strategią na pokonywanie wyzwań biznesowych, z którymi wszyscy się obecnie zmagamy, zachęcam do poświęcenia 15 minut na obejrzenie syntezy przemyśleń zawartych w książce „Courage under fire”, zebranych przez Briana Johnsona w formie krótkiego wykładu.

O 5 wielkich ideach, które dały siłę Admirałowi i które mogą pomóc przekuć nawet najcięższy kryzys na sukces - samych dobrych inspiracji!